środa, 9 stycznia 2013

witaj 2013 żegnaj 2012

Robią to wszyscy, a w zasadzie zrobili to zrobię i ja! Czyli czas na kobiece podsumowanie roku 2012 w Polskim hip hopie! Z góry przepraszam za brak chronologii w wydarzeniach i zapewne chaos, który zapewne wkradnie się w moje wypociny... ale w końcu jestem kobietą i nieuporządkowanie to moje drugie imię.
Tymczasem zabieram się za podsumowanie:
Myślę, że nikogo nie zdziwi jeżeli pod moim numerem 1 ukryje się Bisz i jego Wilk Chodnikowy czyli mocna wrześniowa premiera, niespotykane flow oraz iście poetyckie metafory i teksty pozwoliły Biszowi zaskarbić sobie serca słuchaczy.  Długo nie trzeba było czekać by Wilk doczekał się miana płyty roku! Nic dziwnego bo takimi singlami jak Pollock z magiczna liczba odsłon 766766 i Jestem Bestią z liczbą
455579 odsłon zrobiły smaka na resztę płyty nie tylko jego słuchaczom ale dzięki sile portali społecznościowych Jarosław dotarł do szerszego grona słuchaczy. Single roją się od hasztagów, a Bisz jako jeden z niewielu w Polsce robi to naprawdę dobrze. Długo musiałam jezdzic po Wrocławiu żeby wreszcie dostać tą płytę ale kiedy w końcu ja odpaliłam zakochałam się przez Wnyki po Trainspotting oraz Zawleczki, nakrętki, kapsle i nareszcie Indygo i Banicje ... Chodnikowy wilk skradł moje serce i nie ma tu nawet o czym dyskutować!
Kiedy już myślałam, że nie doczekam się mocniejszej premiery w tym roku to w listopadzie BENG! Na sklepowe półki trafił Zeus nie żyje. I tu podobnie jak z Wilkiem Chodnikowym, łódzki raper zrobił swoim słuchaczom smaka dobrze wybranymi singlami czyli Znasz mnie i Hipotermia, która wywołała wielkie zamieszanie. Na facebookowych ścianach posypały się linki do tego właśnie numeru. Wielu się ze mnie śmieje ale Zeusa okrzyknęłam polskim Macklemorem bo podobnie jak raper zza oceanu Kamil daje nam bardzo osobistą płytę.Zeus nie zyje, aż kipi od osobistych wyznań przez myśli samobójcze po rozstanie z kobietą, emigrację i powrót na scenę. Odpaliłam płytę w aucie i jechałam jak zahipnotyzowana Symfonia Smaków, Kobiety swoich mężczyzn, Obcy sufit, Słonce, Tony Halik ... a w głowie Jezuuuu! Kamil kawał dobrej roboty dawno nie było takiej płyty, az pocałowałam okładkę. Jestem szczęśliwa, że posiadam ten krążek i napewno moje dzieci poznaja geniusz Zeusa z Łodzi. 
Z głosnych premier roku 2012 to oczywiscie Równonoc Donatana i mocny skład na trackach, że tak powiem czołówka polskiego rapu. Tak rozchwytywanej płyty jeszcze nie było... prawde mówiąc i tu są moje ososbiste doznania.. to plyta miała mega promocję i oczekiwałam naprawdę od niej wiele... ale obeszłam się smakiem.... oczywiscie kawałki są mocne w klimacie nawet Noc Kupały Tedego, którego niecierpię zrobiło na mnie wrażenie i to wielkie.. "dozywotni props" masz go odemnie Jacek. Nie wiem sama nawet co na ten temat napisac płyta jest świetna ale u mnie pozostawiła niedosyt. Nie moge nie wspomniec o kontrowersyjnej premierze Pezeta i jego Radia Pezet. Pojechałam do Empiku i standardowo płytę odpaliłam w aucie i myślę Paweł co za milowy krok w rodzimym rapie. Taaaaaaaki grim w Polsce to sie nie obejdzie bez echa. Wróciłam do domu odpaliłam laptopa myślałam, że posypia sie przychylne komentarze bo ja uważam, że plyta jest nowatorska swoisty powiew świeżości w końcu każdemu podobało się Zanim znajdziemy Mesa z płyty Kandydaci na szaleńców... a ja doznałam szoku w interneci zapanował ogólnopolski hejtig. Potem audycja i śmieszne wyznania Sidneja Polaka w audycji radiowej. Mysle, że Pezetowi mocno odbiła sie ta płyta, ale ja uważam, że to kolejny kawał dobrej roboty, krok milowy w rapie, a polscy słuchacze przywykli do pewnych rzeczy ... wszysycy słuchają dubstepów, ale oburzają sie jak dodaje sie do tego rap... cóż taka polaczkowa przywara. Powróćmy do przyjemniejszych rzeczy bardzo ucieszyłam sie na współpracę Rasa i Dj Torta co zaowocowało epką
MAUi WOW!E. Luźna produkcja na luźne wakacyjne wieczory przy piwie, grillu ze znajomymi... najlepszy czas najlepsze dni... kto nie zna zapraszam do osłuchu.. dajcie sobie w zimie troche słońca ;) ODSŁUCH
Z inncyh polskich produkcji, których z czystego lenistwa nie chce mi sie opisywac, a są warte twojej uwagi to oczywiscie Laikike1/Młodzik-Milczmen screamdustry, Pyskaty i jego Pasja, Projekt jeden z zycia moment Gurala, Czarny Hi Fi i jego Niedopowiedzenia, Kodex 4, Onar z Przemytnikiem Emocji, Medium i Graal, Mielzky i Silny jak niegdy wkurwiony jak zwykle, Peerzet Z milosci do gry, Okoliczny Elenet i Kosze zerwane, Tabasko Ostatnia szansa tego rapu, Pelson i jego klimatyczne 3854 i 3 kroki. To moje must have na Twojej półce ;)
Z wydarzeń w hip hopie to:
1. Piorunująca wiadomość o tym, ze po wielu latach wspólnej współpracy skład Hemp Gru konczy swoją przygodę i rozpoczynaja pracę nad solowymi albumami... poczekamy zobaczymy co zaproponuje nam Wilku i Bilon na swoich solowych numerach.
2. Ogólnopolski szał na film Jesteś Bogiem o legendarnej Paktofonice i wysyp sezonowców. Wielkie złote laury i nagrody dla filmu, a ja po raz kolejny rozczarowana.
3. Nowe nabytki Alkopoligamia.com czyli LJ Karwel i Kuba Knap. Brawo, brawo nowa krew w mocnym składzie!!
4. Żywy rap czyli konkurs dla początkujących, w której główną nagrodą jest podpisanie kontraktu płytowego z wytwórnia Hemp Rec. W skład jury wchodzą: Wujek Samo Zło, WdoWa, Peja i Bilon.
5. Stasiak współpracując z firmą Orange kręcą cykl programów Stasiak na miejscówce gdzie jeden z raperów 2cztery7 odwiedza swoich kolegów po fachu w ich rodzinnych miastach.
6.Medialne zainteresowanie hip hopem czyli temat tygodnia w Przekroju i częste wizyty raperów na kanapie w programie Kuby Wojewódzkiego...

Jak widac rok 2012 obfitował w nowe wydarzenia oraz premiery. Rap wraca do łask, ale czy to dobrze.... Mam mieszane uczucie teraz co drugi to znawca, który wychował sie na Paktofonice, a nie wie kto to Zeus.... hmmm zobaczymy co z tego wszytskiego przyniesie nam rok 2013 ...
Ja wam życze samych dobrych rapów w roku 2013!! 
Pisała Kobieta i Rap.       
 

czwartek, 27 grudnia 2012

Ladies first

Kobieta i rap.
Kobieta i rap?!
Jestem młodą kobietą z Wrocławia, która całym sercem kocha  rap i całą kulturę hip hopową. Nie przypiszesz mnie do kobiet typu gruppies, które stoją w pierwszych rzędach na koncertach i bardziej lub mniej skutecznie próbują zwrócić uwagę swojego ulubionego rapera...jestem kobieta, która z pełną świadomością oddała serce tej muzyce i tylko serce.
Na tym blogu chce się zając rapem z punktu widzenia kobiety, spróbuję swoich sił w recenzjach płytowych oraz komentowaniem całej kultury z punktu widzenia nas kobiet.
Nie oznacza to, że będę zajmować się tu wyłącznie muzyką, którą tworzą kobiety, jak ktoś mógł pomyśleć na pierwszy rzut oka... wszytsko wyjdzie w praniu jak to mówią. To moja pierwsza przygoda z blogowaniem.. mam nadzieję, że mi się uda, a was zachęcę do czytania swoich przemyśleń.

Tymczasem....